Wpływ procesów migracyjnych na terroryzm międzynarodowy

Dodane przez admin dnia 27 maja 2006 w kategorii Ciekawe artykuły | komentarze

Łączenie migracji w ogóle z terroryzmem islamskim jako takim wydaje nam się nieporozumieniem, nadużyciem, które od razu daje argument stronie potencjalnych przeciwników, że wszyscy emigranci z krajów arabskich są utożsamiani z terrorystami.

Z pewnością są poważne problemy z integracją imigrantów, ale tutaj należy zwrócić uwagę, że w związku z tym połączenie tych dwóch kwestii nie musi razić. Czy to nie jest w takim razie tak, że Europa tak naprawdę ma problemy nie z terroryzmem a z migracją imigrantów? Terroryzm jest tu tylko konsekwencją jak w przypadku Londynu we Francji. Narastająca fala imigracji i obecność bardzo poważnych mniejszości religijnych, etnicznych w UE wywodzących się z obszarów, które w tej chwili są źródłem terroryzmu międzynarodowego tworzy przecież określone zagrożenia, a w związku z tym trzeba sobie chyba powiedzieć bez zbędnej poprawności politycznej, że przecież te dwie kwestie w jakiś sposób się łączą i mogą łączyć [5].

Europa, która ma pomysły coś zrobić z tymi problemami, jak widać, chyba będzie raczej osamotniona, bo kraje arabskie nie chcą nawet wspólnej definicji terroryzmu zaakceptować.

Jednak nie możemy z tego powodu jednoznacznie wywnioskować o całkowitym negatywnym wpływie procesów migracyjnych na poszerzenie terroryzmu. Wychodzimy w takim razie przede wszystkim z zakłamanych przedstawień o kulturze wschodniej w świecie i nieprecyzyjnej definicji terroryzmu.

Wizerunek muzułmanów, świata arabskiego czy szerzej całego islamu, który jest rozpowszechniony w naszym społeczeństwie, jest kontynuacją obrazów, co powstały przed wiekami. Mieszkańcy naszej części Europy swą wiedzę na temat religii muzułmańskiej czerpali w znacznej mierze z tych samych źródeł, co ludzie żyjący na Zachodzie, czyli z chrześcijańskich pism polemicznych, które mało zawierały rzetelnej wiedzy, a wiele półprawd, mitów i fantastycznych wyobrażeń. Z drugiej strony, historia naszych ziem naznaczona była przewijającymi się przez wieki bezpośrednimi kontaktami ze światem islamu (najazdy tatarskie, wojny z Turcją), które nie były kontaktami pokojowymi. Z tego powodu muzułmanie postrzegani byli jako wrogowie, co nie sprzyjało tworzeniu ich prawdziwego wizerunku, mimo bezpośrednich spotkań. Pewne wyjątki, które malowały w miarę prawdziwy obraz wyznawców islamu, jak na przykład pamiętniki podróżniczki i lekarki z XVIII w., Salomei Reginy Pilsztynowej, nie docierały do szerszego grona odbiorców.

W przeważającym wśród naszego społeczeństwa obrazie islamu i muzułmanów powtarzają się zatem te same stereotypy na temat muzułmanów, postrzeganych jako ludzie prymitywni, wojowniczy, skłonni do stosowania przemocy i okrutni, do tego zaś fanatycznie przywiązani do swej religii i rozwiąźli w sprawach seksu. Wiele tekstów literackich powtarza te stereotypy, wystarczy choćby sięgnąć do W pustyni i w puszczy czy Trylogii Henryka Sienkiewicza (na przykład zdradziecki, choć bardzo dzielny Azja Tuhajbejowicz).

W październiku 2001 r. OBOP przeprowadził sondaż „Z czym kojarzy się Polakom słowo islam?”. Najwięcej było odpowiedzi neutralnych – 66 procentom pytanych islam kojarzy się z religią. Jednak zsumowanych negatywnych kategorii postrzegania islamu było znacznie więcej niż zsumowanych kategorii neutralnych czy pozytywnych. „Islam kojarzy mi się z terrorem i terroryzmem” – 18 proc., „z wojną” – 11 proc., „z Osamą ben Ladenem” – proc., „z fundamentalizmem i fanatyzmem” – 4 proc., „z agresją i przemocą” – 2 proc., „z biedą i zacofaniem” – 3 proc., „z Talibami” – 1 proc. Za jednoznacznie pozytywną kategorię skojarzeń można właściwie uznać tylko jedną: dla 2 proc. badanych islam kojarzy się z kulturą orientalną lub arabską.

Nasza historia decyduje o tym, że prawie każdy mieszkaniec Europy Wschodniej ma jakieś wyobrażenie na temat muzułmanów, potrafi ich umiejscowić, a nawet przechowuje w pamięci ślad poczucia zagrożenia ze strony Turcji (choć – jak wykazują sondaże – poczucie to jest mniejsze niż np. w Austrii). Owocuje to także powszechnym na naszych terenach wśród piszących lub mówiących o islamie mniemaniem, że znają się na tej religii, mimo że ich wypowiedzi zawierają wiele błędnych stereotypów.

Również w mediach obraz islamu często nie jest obiektywny i opiera się na uprzedzeniach. Widać to choćby w doborze tematów – o islamie bardzo rzadko pisze się pozytywnie, dominują tematy stawiające islam w negatywnym świetle, takie jak: przemoc i siła w islamie (terroryzm, fundamentalizm); konfrontacja i zderzenia ze światem chrześcijańskim, obecnie europejskim; pozycja kobiety muzułmańskiej; zacofanie świata muzułmańskiego [2].

Islam zderzył się ze wszystkimi wyzwaniami i zagrożeniami wynikającymi z procesów globalizacyjnych, jak choćby migracja ludzi czy ekspansja środków łączności i komunikacji. Po raz pierwszy na dobrą sprawę islam stanął w obliczu modernizacji. Tradycja będąca domeną muzułmańskich wspólnot zderzyła się z nowoczesnością Zachodu, dokąd migrują w poszukiwaniu lepszego życia i lepszej przyszłości. Niebezpieczeństwo polega na tym, że w zderzeniu z tą nowoczesnością islam przeradza się często w islamizm, polityczną ideologię. Dla wyznawców islam, a raczej islamizm mogą stanowić rozwiązanie ustrojowe [4].

Integracja muzułmanów sprawia Europie więcej kłopotów niż innych imigrantów. Bruno Gollnisch zaznacza że jest tym trudniejsza, im więcej jest imigrantów i im bardziej są oni niechętni przyjmowaniu wartości kraju, do którego przybyli. Gdy we Francji jedynymi muzułmanami byli Algierczycy, którzy służyli we francuskiej armii, nie było z nimi problemu. Oni jeszcze przed przyjazdem udowodnili, że są gotowi przestrzegać naszego prawa, naszych wartości, a nawet oddać za nie życie. Jednak teraz muzułmańskich imigrantów liczymy we Francji w milionach. Oni nie tylko uważają, że mają prawo żyć zgodnie ze swoimi zasadami, ale nawet chcą je narzucić reszcie Francji. Tego nie da się tolerować [3].

Wspólna definicja terroryzmu jest bardzo poważnym problemem dlatego, że jeżeli ona zostanie przyjęta, to zacznie funkcjonować jako kategoria w stosunkach międzynarodowych i wiemy, że jakiekolwiek definicje w tym zakresie, jako takie łączą się później z negatywnymi skutkami międzynarodowymi. W konsekwencji są one zwykle jednak nie do przyjęcia przez niektóre strony. Z takim samym problemem mamy do czynienia wtedy, kiedy stosujemy pojęcie strony wojującej np. w prawie międzynarodowym i proszę zwrócić uwagę, że nie ma jako takiej definicji strony wojującej. Natomiast określenie kogoś jako strony wojującej jest kwestią polityki zagranicznej określonego państwa, które stąd chce wywodzić określone dla siebie korzyści czy skutki w sferze międzynarodowej.

Terroryzm międzynarodowy jest to najpoważniejsze nowe zagrożenie dla systemu międzynarodowego. Przybrało ono zupełnie jakościowo nowy charakter – jest to globalny w swej skali zakres, którego organizatorzy i wykonawcy dysponują środkami i sposobami działania wymykającymi się z klasycznych wyobrażeń o terroryzmie XIX i XX wieków. Działania terrorystów są wymierzone w wartości, instytucje i interesy większości z państw strefy euroatlantyckiej, przygotowywane z użyciem nowoczesnych technik, łatwością przemieszczania się i prowadzenia operacji finansowych. Przede wszystkim jednak, terroryzm globalny – uwidoczniony np. w operacjach siatki Al-Kaidy – ma bezwzględny charakter, obliczone na wywołanie maksimum zniszczenia i strachu. Realizowany przez pozapaństwowe struktury destabilizuje cały system międzynarodowy i zagraża całym państwom [1].

Zagadnienie terroryzmu jest jednym z najważniejszych zagadnień współczesnego świata. Terroryzm jest pojęciem politycznym. Słowo terroryzm, szczególnie po zamachach 11 września 2001 r., weszło na stałe do codziennego użycia na całym świecie. Dziś to pojęcie kojarzy się głównie z muzułmańskim fundamentalistą najczęściej pochodzenia arabskiego lub środkowo-azjatyckiego.
Terroryzm jest agresywnym politycznym działaniem, a grupy go stosujące mają swoje struktury, jasno określone cele i podstawy ideologiczne.

Głównym celem terrorystów jest zwrócenie na siebie uwagi. Nie chodzi o to by zniszczyć budynek czy zabić człowieka. Grunt to uderzyć w to, co on symbolizuje, dlatego niemal po każdym zamachu prawie natychmiast mamy przyznających się do winy terrorystów. Często dochodzi do takiego paradoksu, iż do jednej akcji przyznaje się kilka ugrupowań naraz.
Znacznie gorzej jest z ugrupowaniami, które mają cele abstrakcyjne, reprezentujące wąską grupę ludzi, takie jak zmiana systemu lub pozycji danej klasy czy warstwy społecznej. W takich ugrupowaniach cele są niejasne, nikt z członków tak naprawdę nie wie jak będzie wyglądało życie społeczeństwa po zmianie systemu. Często tłumacza oni taki brak wizji tym, że są tylko instrumentem dokonującym rewolucji a później sytuacja sama się wykrystalizuje [7].

Potrzeba zdefiniowania co jest, a co nie jest terroryzmem, wynika w dużej mierze z silnych związków tej tematyki z polityką. Wciąż nie są rozstrzygnięte (i zapewne nigdy nie będą) następujące pytania: czy terroryzmem jest atakowanie polityków, skrytobójcze ataki na funkcjonariuszy policji, czy w niektórych sytuacjach terroryzm może być usprawiedliwiony, czy można mówić o terroryzmie stosowanym przez państwo? Opinie wyrażane w tych kwestiach są zawsze uzależnione od przekonań moralnych oraz poglądów politycznych. Przykładem może być baskijska ETA. Dla niektórych ludzi o lewicowych poglądach jest to organizacja narodowowyzwoleńcza, która walczy z rządem hiszpańskim o wolność Kraju Basków. Natomiast dla zwolenników prawicowej hiszpańskiej Partii Ludowej jest to organizacja terrorystyczna, która zajmuje się głównie mordowaniem i wymuszaniem pieniędzy. Jeszcze ostrzej widać problem na przykładzie Izraela. Kolejny problem powstaje na arenie międzynarodowej. Czy np. naloty powietrzne są terroryzmem? Wiele osób uznaje za ataki terrorystyczne nalot na Drezno w 1945 roku, albo naloty na Jugosławię w roku 1999. Inni stwierdzą, że są to zwykłe działania wojenne. Trudno wierzyć, że kiedyś uda się tutaj zbudować zadowalającą wszystkich granicę. Jeszcze jeden problem z terroryzmem pojawił się po rozpoczęciu przez USA wojny z terrorem.

Terroryzm jako metoda walki politycznej przeżywał swój rozkwit w XIX wieku i wtedy też zaczęto pracować nad teoretycznym uzasadnieniem jego stosowania. Jednak już dużo wcześniej pojawiały się rozważania na ten temat. Dnia 11 września 2001 roku doszło do określonego największym w dziejach ataku terrorystycznego – zamachu na World Trade Center i Pentagon. Jednym z najbardziej tragicznych w skutkach ataków był atak terrorystyczny w Biesłanie, w Północnej Osetii, 1 września 2004 roku, który został przeprowadzony przez komando czeczeńskich i (prawdopodobnie) arabskich terrorystów. Walkę z terroryzmem można podzielić na dwa rodzaje – pierwszy, to walka doraźna – walka z terrorystami, oraz organizacjami terrorystycznymi. Jest to sposób mało skuteczny – wszystkich terrorystów nie da się zabić, co chwilę mogą powstać nowi. Porównać to można do zwalczania objawów choroby bez usuwania przyczyn. Drugim – skuteczniejszym sposobem jest likwidowanie przyczyn terroryzmu – przyczyną jest zwykle niezadowolenie społeczne połączone z przekonaniem, że terroryzm jest najlepszą, a często nawet jedyną drogą do poprawienia sytuacji. Likwidować przyczyny można poprzez poprawianie sytuacji ekonomicznej ludzi w obszarach, gdzie terroryzm jest największy; zaspokajanie ich innych potrzeb (wolność – religijna, światopoglądowa, akceptowalny system polityczny) łączone z edukacją, która tworzy dojrzałe społeczeństwo będące w stanie zmieniać swoją sytuację za pomocą innych środków niż terror, społeczeństwo nie poddające się łatwo manipulacjom prowadzącym do stosowania przemocy [8].

W listopadzie 2001 r. odbyła się Międzynarodowa Konferencja w sprawie zwalczania terroryzmu. Były akceptowane Ustalenia Międzynarodowej Konferencji w sprawie Zwalczania Terroryzmu. Uczestnicy omówili inicjatywy współpracy regionalnej, które mają być podjęte w ramach walki z terroryzmem międzynarodowym. Udzielili poparcia działaniom NATO i Unii Europejskiej wyrażając wolę, gotowość i zaangażowanie we współpracę. Ponadto ustalili, że zarekomendują swoim rządom i udzielą zdecydowanego wsparcia następującym inicjatywom i instrumentom (w obszarach wywiadu, współpracy policji, eliminacji źródeł finansowania terroryzmu):

1) Wyrażenie zainteresowania pogłębioną współpracą umożliwiającą szybką i skuteczną wymianę informacji na temat możliwych źródeł międzynarodowego terroryzmu i na temat zagrożenia terrorystycznego, a także lepsze wykorzystanie punktów kontaktowych umiejscowionych przy instytucjach międzynarodowych lub wykorzystanie działalności oficerów łącznikowych;

2) Gotowość przyjęcia i propagowania form i metod walki z terroryzmem międzynarodowym, zgodnie z rozporządzeniami Unii Europejskiej i rezolucjami Rady Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych, między innymi też w dziedzinie przepływu osób, towarów i informacji: w oparciu o obecne propozycje Unii Europejskiej, wypracowanie jednolitych metod kontroli paszportowej i odprawy celnej (współpraca pomiędzy służbami granicznymi i imigracyjnymi oraz policją), włączając w to ochronę przed nielegalną migracją i przepływem grup ekstremistycznych przez terytoria Państw Uczestników;

3) Poparcie inicjatywy zwołania Konferencji na temat Tolerancji i Kształcenia dla Wielokulturowości. Celem długofalowym Konferencji jest poznanie i koordynacja działalności placówek akademickich i organizacji pozarządowych, które służą krzewieniu tolerancji;

4) Rozpatrzenie możliwości utworzenia Międzynarodowego Instytutu Badań nad Terroryzmem;

5) Rozważenie ustanowienia Fundacji Pomocy Ofiarom Terroryzmu na Świecie, która mogłaby także wspierać badania nad terroryzmem;

6) Wymiana doświadczeń w zakresie szkolenia jednostek antyterrorystycznych i służb ratowniczych;

7) Wdrażanie systemu monitorowania problematyki związanej z terroryzmem międzynarodowym [9].

Niekontrolowana proliferacja broni masowego rażenia oraz środków jej przenoszenia jest kolejnym zagrożeniem dla poszczególnych państw, całych regionów, a także całego układu globalnego. Nadal prowadzone są w kilku państwach programy zmierzające do stworzenia potencjału broni masowego rażenia oraz programy systemów rakietowych, które sprawiają, że nasze terytorium może znaleźć się w najbliższych latach w zasięgu rakiet balistycznych spoza Europy. Niebezpieczeństwa z tym związane wynikają także z coraz bardziej realnego ryzyka wejścia w posiadanie tego rodzaju broni i środków jej przenoszenia przez organizacje terrorystyczne oraz przestępcze.

Zorganizowana przestępczość międzynarodowa jest również poważnym zagrożeniem dla Europy. W tym kontekście, dotyka nas zarówno charakter działalności przestępców (przemyt broni, niebezpiecznych materiałów oraz ludzi, narkobiznes), jak również sposób ich działania (poprzez korupcję, czy pranie brudnych pieniędzy).

Wreszcie zjawisko ,,państw upadłych” (failed states) jest swoistym i szczególnym katalizatorem różnych nowych zagrożeń. Swego rodzaju paradoksem jest to, że do tej pory źródłem niebezpieczeństw były państwa silne, w szczególności totalitarne agresywne mocarstwa, jak hitlerowskie Niemcy lub stalinowski Związek Radziecki. Teraz nowym zagrożeniem są państwa słabe, niezdolne do realizacji swoich funkcji i kontroli rozwoju wypadków na swoim terytorium. W istocie, zakwestionowany jest jeden z trzech atrybutów suwerennego państwa, które – obok terytorium i ludności – powinno mieć zdolność do efektywnego wykonywania władzy na obszarze podlegającym jego zwierzchnictwu terytorialnemu.

Musimy też mieć na względzie procesy pozornie od klasycznie pojmowanego bezpieczeństwa odległe, lecz mające skutki długofalowe skutki destabilizacyjne. Ma się na myśli problemy ekonomiczne, ekologiczne i demograficzne. Bezpieczeństwo krajów wymaga też niezakłóconego funkcjonowania handlu światowego i objęcie standardami wolnego handlu sąsiadów. Rozwój technik informatycznych i komunikacyjnych oraz globalizacja rynków kapitałowych implikuje inne nowe zagrożenie, a mianowicie możliwość zakłócenia stabilności sytuacji finansowo-kapitałowej i gospodarczej. Państwa muszą dbać o stworzenie należytych warunków do sprawnego funkcjonowania kluczowych elementów infrastruktury gospodarczo-finansowej.

Poważnym wyzwaniem jest też zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego, w tym dywersyfikacja dostaw nośników energii, zwłaszcza ropy naftowej i gazu ziemnego. Należy brać pod uwagę fakt, iż światowy wzrost zapotrzebowania oraz cen na ropę i gaz wymaga zapewnienia bezpieczeństwa regionów wydobycia i tras tranzytu surowców strategicznych.

Z problematyką bezpieczeństwa wiąże się także zapobieganie degradacji środowiska naturalnego, a także przeciwdziałanie katastrofom ekologicznym i ich skutkom, jak np.: awariom elektrowni atomowych i zakładów chemicznych, katastrofom transportowym z niebezpiecznymi materiałami, wielkim zanieczyszczeniom atmosfery i wody, skażeniom wód powierzchniowych i gleby przez groźne odpady i związki chemiczne.

Zapóźnienia rozwojowe, ubóstwo, degradacja środowiska naturalnego, epidemie groźnych chorób, niekontrolowane migracje i napięcia etniczne coraz widoczniej zakłócają stabilność układu międzynarodowego.

Coraz poważniejszym wyzwaniem dla nas jako integralnej części Zachodu może być masowa migracja z krajów biednych i słabo rozwiniętych, będąca także skutkiem występujących tam konfliktów, prześladowań politycznych, zjawiska państw „w stanie rozkładu”, dewastacji środowiska. Wzrostowi „presji migracyjnej” będzie towarzyszyć rozwój nielegalnego procederu przerzutu i handlu ludźmi. Migracje i zmiany demograficzne mogą – jak uczy doświadczenie państw zachodnich – wywoływać w krajach z dużym odsetkiem ludności napływowej przesunięcia w tradycyjnych strukturach społecznych oraz napięcia społeczne i polityczne [1].

Program Haski Wzmacnianie wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości w Unii Europejskiej został podpisany w Rzymie dnia 29 października 2004 r. Traktat ten i poprzedzające go Traktat z Maastricht, Traktat z Amsterdamu i Traktat z Nicei ustanowiły stopniowo wspólne ramy prawne w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości i spraw wewnętrznych oraz integrację tego obszaru polityki z innymi obszarami polityki Unii. Międzynarodowa migracja będzie trwać nadal. Potrzebne jest całościowe podejście, obejmujące wszystkie poziomy migracji, z uwzględnieniem przyczyn leżących u źródeł migracji, polityki wjazdu i przyjmowania oraz polityki integracji i polityki dotyczącej powrotu.

Rozwój europejskiej polityki azylowej i migracyjnej powinien opierać się na wspólnej analizie zjawisk migracyjnych we wszystkich ich aspektach. Wzmacnianie gromadzenia, dostarczania, wymiany i skutecznego korzystania z aktualnych informacji i danych na temat wszystkich istotnych zdarzeń migracyjnych ma kluczowe znaczenie.

Rada Europejska, biorąc pod uwagę ocenę dokonaną przez Komisję oraz zdecydowane stanowisko wyrażone przez Parlament Europejski w jego zaleceniu, wzywa Radę do przyjęcia decyzji na podstawie art. 67 ust. 2 TWE niezwłocznie po formalnych konsultacjach z Parlamentem Europejskim i najpóźniej do dnia 1 kwietnia 2005 r. w celu zastosowania procedury określonej w art. 251 TWE do wszystkich środków tytułu IV służących wzmocnieniu wolności, objętych Traktatem z Nicei, z wyjątkiem legalnej migracji.

Celem Wspólnego Europejskiego Systemu Azylowego w jego drugim etapie będzie ustanowienie wspólnej procedury azylowej oraz jednolitego statusu dla tych, którym udzielono azylu lub ochrony uzupełniającej. System oparty będzie na pełnym i łącznym stosowaniu Konwencji Genewskiej dotyczącej statusu uchodźców i innych odpowiednich traktatów, oraz zbudowany na gruntownej i całościowej ocenie instrumentów prawnych, które zostały przyjęte w pierwszym etapie. Wzywa się Komisję do zakończenia oceny instrumentów prawnych pierwszego etapu w 2007 r. i przedstawienia instrumentów i środków drugiego etapu Radzie i Parlamentowi Europejskiemu w celu ich przyjęcia przed końcem 2010 r. W tych ramach, Rada Europejska wzywa Komisję do przedstawienia wyników badań dotyczących stosowności, możliwości i trudności, jak również prawnych i praktycznych skutków wspólnego rozpatrywania wniosków azylowych w obrębie Unii.

Legalna migracja będzie odgrywać ważną rolę w umacnianiu w Europie gospodarki opartej na wiedzy, w dalszym rozwoju gospodarczym, przyczyniając się tym samym do wprowadzenia w życie Strategii Lizbońskiej. Mogłaby również odgrywać rolę w partnerstwie z państwami trzecimi. Rada Europejska podkreśla, że określenie ilości przyjęć imigrantów poszukujących pracy należy do kompetencji Państw Członkowskich.

Udana integracja legalnie zamieszkujących obywateli państw trzecich i ich potomków wpływa korzystnie na stabilność i spójność wewnątrz naszych społeczeństw. W osiągnięciu tego celu, istotne znaczenie ma opracowanie skutecznych polityk oraz zapobieganie izolacji niektórych grup. Całościowe podejście obejmujące władze na szczeblu lokalnym, regionalnym, krajowym oraz na poziomie UE ma zatem znaczenie zasadnicze.

Azyl i migracja są z samej swojej natury zagadnieniami międzynarodowymi. Polityka UE powinna mieć na celu wspomaganie państw trzecich, w pełnym partnerstwie, wykorzystując w odpowiednim przypadku istniejące fundusze wspólnotowe, w ich staraniach zmierzających do poprawy ich zdolności zarządzania migracją i ochrony uchodźców, zapobiegania i zwalczania nielegalnej imigracji, informowania o legalnych kanałach migracji, rozwiązywania sytuacji uchodźców poprzez zapewnienie lepszego dostępu do trwałych rozwiązań, budowania zdolności kontroli granicznej, poprawy bezpieczeństwa dokumentów i uporania się z problemem dotyczącym powrotu.

Migranci, którzy nie mają prawa legalnego pobytu na terytorium UE lub je utracili muszą powrócić dobrowolnie lub, jeśli to konieczne, pod przymusem. Rada Europejska wzywa do ustanowienia skutecznej polityki wydalania i repatriacji na podstawie wspólnych standardów dotyczących odsyłania osób w sposób humanitarny oraz w pełnym poszanowaniu praw człowieka i ich godności.

Podkreśla się znaczenie sprawnego zniesienia kontroli granic wewnętrznych, dalszego stopniowego ustanawiania zintegrowanego systemu zarządzania granicami zewnętrznymi oraz wzmacniania kontroli na granicach zewnętrznych UE i ich nadzoru.

Zarządzanie przepływami migracyjnymi, w tym walka z nielegalną imigracją, powinno być wzmacniane poprzez ustanowienie ciągłości środków bezpieczeństwa, które skutecznie łączą procedury składania wniosków wizowych oraz procedury wjazdu i wyjazdu przy przekraczaniu granic zewnętrznych. Takie środki mają również znaczenie dla zapobiegania i kontroli przestępczości, w szczególności terroryzmowi. W celu osiągnięcia tych celów, niezbędne jest spójne podejście i zharmonizowane rozwiązania w UE w zakresie identyfikatorów i danych biometrycznych.

Wynika potrzeba, aby były zbadane sposoby zwiększenia skuteczności i interoperacyjności systemów informacyjnych UE w zwalczaniu nielegalnej imigracji oraz usprawniania kontroli granicznych, jak również zarządzania tymi systemami na podstawie komunikatu Komisji w sprawie interoperacyjności pomiędzy Systemem Informacyjnym Schengen (SIS II), Systemem Informacji Wizowej (VIS) i EURODAC, który ma zostać wydany w 2005 r., z uwzględnieniem potrzeby osiągnięcia właściwej równowagi między celami wykonywania prawa a zachowaniem podstawowych praw jednostek.

Podkreśla się też potrzeba dalszego rozwoju wspólnej polityki wizowej jako części złożonego systemu zmierzającego do ułatwienia legalnych podróży oraz przeciwdziałania nielegalnej imigracji przez dalszą harmonizację ustawodawstwa krajowego i praktyk rozpatrywania wniosków w lokalnych urzędach konsularnych. Uwzględniając rozmowy w sprawie powołania Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, w długookresowej perspektywie należy powołać wspólne biura wizowe.

Dnia 12 grudnia 2003 r., Rada Europejska przyjęła Europejską Strategię Bezpieczeństwa, która nakreśla globalne wyzwania, kluczowe zagrożenia, cele strategiczne i konsekwencje dla polityki na rzecz bezpiecznej Europy w lepszym świecie. Ważnym uzupełnieniem powyższego jest zapewnienie bezpieczeństwa wewnętrznego w ramach Unii Europejskiej, ze szczególnym odniesieniem do możliwych poważnych wewnętrznych kryzysów mających skutki transgraniczne, które wpływają na naszych obywateli, naszą kluczową infrastrukturę oraz porządek publiczny i bezpieczeństwo. Tylko wtedy można zapewnić optymalną ochronę obywateli europejskich i kluczowej infrastruktury np. w przypadku wypadku nuklearnego, biologicznego, radiologicznego lub chemicznego (NBRC). Przyczyny terroryzmu są liczne i złożone: mają charakter polityczny, społeczny, kulturowy i religijny. Dlatego też coraz ważniejsze są działania długofalowe — przemyślane i cierpliwe — mające na celu usuwanie przyczyn terroryzmu i zmierzające do powstrzymania jego dalszego rozwoju i zgubnego rozprzestrzeniania się [6].

Poważnym wyzwaniem dla wysoko rozwiniętych państw NATO i UE jest masowa migracja z krajów opóźnionych w rozwoju, o niskiej produktywności i niskiej stopie życiowej. Obok emigracji zarobkowej – źródłem masowej migracji są występujące w różnych państwach konflikty, prześladowania polityczne. Zjawiska te występują szczególnie w państwach „w stanie rozkładu” i anarchii. Wzrostowi „presji migracyjnej” towarzyszy z reguły rozwój nielegalnego procederu przerzutu i handlu ludźmi. Migracje i zmiany demograficzne– jak uczy doświadczenie USA i państw Unii – wywołują z kolei przesunięcia w tradycyjnych strukturach społecznych oraz napięcia społeczne i polityczne.

Zarysowana w skrócie diagnoza zagrożeń i wyzwań dla bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego, nakazuje wypracowanie strategii, która miałaby charakter całościowy. Zaciera się bowiem tradycyjne rozróżnienie między zewnętrznymi i wewnętrznymi aspektami bezpieczeństwa. Rośnie przy tym znaczenie międzynarodowego współdziałania, zwłaszcza w ramach Sojuszu Atlantyckiego. W sumie, zwiększa się wpływ czynników pozawojskowych, w tym ekonomicznych, społecznych i ekologicznych. Stawia to nowe zadania w określeniu stanowiska naszych krajów w organizacjach międzynarodowych oraz zwiększa znaczenie roli prawa międzynarodowego i instytucji wielostronnych. Wymagają one głębokich reform i odpowiedniego dostosowania do nowych realiów i nowych zadań.

Opracowali: SWIETŁANA SUCHARIEWA, IRENA PASZKIETNIK
Tekst jest efektem międzynarodowej konferencji naukowej pt.: „Wspólny obszar wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości Unii Europejskiej a problem migracji”, zorganizowanej przez Wyższą Szkołę Stosunków Międzynarodowych i Komunikacji Społecznej w Chełmie w dniach 11-12 maja 2006 r.

Bibliografia:

1. Adam Daniel Rotfeld Strategia bezpieczeństwa narodowego RP w nowych warunkach międzynarodowych: nowe wyzwania, nowe zadania [W:] http://www.msz.gov.pl/files/file_library/29/AON%20110_285.doc
2. Agata Marek, Agata S. Nalborczyk Dlaczego boimy się islamu? [W:] http://www.wiez.com.pl/islam/index.php?id=3
3. DWUGŁOS O MUZUŁMANACH. Rozmowa Bruno Gollnisch. [W:] /http://www.eurojihad.org/index.php
4. Globalizację islamu [W:] http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,2823504.html
5. Krzysztof Karolczak, Artur Nowak-Far. I o czym tu rozmawiać? [W:] http://www.radio.com.pl/jedynka/news.aspx?iID=5476&c=1
6. Program Haski: wzmacnianie wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości w 00Unii Europejskiej [W:] http://europa.eu.int/eur-lex/lex/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=CELEX:52005XG0303(01):PL:HTML
7. Terroryzm [W:] www.epuls.pl/frameset.php?/club.php?lngClubID=127505
8. Terroryzm na świecie [W:] http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,2823504.html
9. Ustalenia Międzynarodowej Konferencji w sprawie Zwalczania 00Terroryzmu [W:] http://www.unic.un.org.pl/terroryzm/konferencja.php

Comments are closed.