Terroryzm a przemysł turystyczny na świecie

Dodane przez admin dnia 27 listopada 2008 w kategorii Ciekawe artykuły | komentarze

Powiązania między turystyką a terroryzmem

Początek XXI stulecia obfitował w wydarzenia, w wyniku których terroryzm stał się bardzo ważnym zagadnieniem w turystyce. Sekwencja ataków terrorystycznych, która zapoczątkowana została 11 września 2001 r. atakiem na Stany Zjednoczone, wywarła duży wpływ na światowy przemysł turystyczny. W przeszłości turyści częstokroć padali ofiarami terroryzmu, niemniej nigdy nie byli bezpośrednim celem ataków terrorystów na tak masową skalę. Byli po prostu w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie, jak np. turyści w Irlandii Płn., którzy przypadkowo ginęli lub zostawali ranni w wyniku ataków Irlandzkiej Armii Republikańskiej (IRA). Jednakże w ciągu minionej dekady grupy terrorystyczne za swój cel obrały samych turystów.

Bezpośrednie zamachy na turystów, przynoszące grupom terrorystycznym wymierne korzyści, można wytłumaczyć na kilka sposobów. Po pierwsze, ataki na turystów, którzy zwykle pochodzą z tzw. krajów rozwiniętych, gwarantują grupom terrorystycznym rozgłos w tychże krajach i zainteresowanie sprawą, o którą walczą. Dzieje się tak w dużej mierze dzięki mediom, które w „mgnieniu oka” docierają do centrum wydarzeń, aby relacjonować i przekazywać informacje całemu światu. Po drugie, mając na uwadze, iż wiele krajów w znacznym stopniu opiera swoją gospodarkę na przychodach z turystyki, zamach na turystów może zaszkodzić rozwojowi branży turystycznej i jednocześnie całej gospodarce, powodując napięcia społeczne i osłabiając tym samym władze danego kraju. Po trzecie, atakując turystów zagranicznych, grupy terrorystyczne nie ryzykują utraty poparcia ludności miejscowej, co może być ważnym czynnikiem przemawiającym za takim postępowaniem oraz usprawiedliwiającym kontynuację działalności terrorystycznej. Wrogość wobec turystów może być szczególnie silna w krajach III Świata gdzie turystyka symbolizuje nierówności pomiędzy krajami rozwiniętymi i rozwijającymi się. Po czwarte, zagraniczni turyści często zachowują się w sposób, który zarówno w opinii ludności miejscowej, jak i w opinii samych grup terrorystycznych uznawany jest za niepodlegający akceptacji i budzący głęboki sprzeciw. Wreszcie, cały sektor turystyczny jest relatywnie łatwym celem, ze względu na swój rozmiar, różnorodność i zasięg. Wielu turystów poprzez swój ubiór, język czy zachowania daje się łatwo rozpoznać, a na dodatek zjeżdżają oni tłumnie do znanych kurortów, korzystając z plaż czy hoteli stają się łatwym celem terrorystów(1). W efekcie w ciągu ostatnich kilku, a nawet kilkunastu lat dochodziło do wielu takich ataków.

Do przejawów terroryzmu skierowanego przeciwko turystom zalicza się głównie ataki samobójcze, zamachy bombowe, zabójstwa z użyciem broni oraz porwania, w tym porwania różnych środków transportu. Do każdego z tych czterech rodzajów aktów terroryzmu dochodzić może w wielu miejscach i sferach życia społeczno-gospodarczego.

Przykładem sfery narażonej na działania terrorystów może być lotnictwo cywilne. Historia aktów terroru skierowanych w samoloty pasażerskie oraz lotniska rozpoczęła się katastrofą lotu Pan-Am 103, która stanowi jednocześnie przykład zamachu bombowego. Katastrofa ta wydarzyła się 21 grudnia 1988 roku, kiedy to Boeing 747 amerykańskich linii lotniczych Pan-American, lecący z Londynu do Nowego Jorku, eksplodował nad szkockim miasteczkiem Lockerbie, uśmiercając 259 pasażerów oraz 11 mieszkańców miasta, którzy zginęli od spadających na ziemię szczątków samolotu(2).

Akty terrorystyczne mają duży wpływ na wyniki ekonomiczne linii lotniczych. Porównanie wskaźników przedstawionych na wykr. 1 wyraźnie wskazuje, iż rynek lotniczy po zapaści wywołanej m.in. zamachami z 11 września 2001 roku konsekwentnie zmierza do poprawy swojej kondycji finansowej i uzyskania dodatniej rentowności netto. Wyjątkowo korzystną sytuację finansową odnotowano w roku 2004. Poprawa ta jest możliwa dzięki lepszej organizacji przewozów, obniżeniu kosztów własnych działalności oraz rosnącego popytu. Dynamikę zmian pasażerskich przewozów lotniczych na świecie obrazuje wykr. 2.

Wykr. 1. Zmiany wielkości przychodów linii lotniczych rok po roku w latach 2000 – 2006 (w %).

Źródło: Opracowanie IT na podstawie IATA Profitability Revised up on Stable Growth, June 2007 Za: Raport – Wiadomości turystyczne; Rynek lotniczy 2007; dynamika, wskaźniki, prognozy; wrzesień 2007 Warszawa, s. 9.

Wykr. 2. Dynamika zmian pasażerskich przewozów lotniczych w ruchu regularnym na świecie w latach 2000 – 2006 (w %)

Źródło: Opracowanie IT na podstawie ICAO Profit and Traffic up for World’s Airlines In 2006, Development of World Scheduled Revenue Traffic 1997 – 2006, ICAO News Release, June 2007 Za: Raport – Wiadomości turystyczne; Rynek lotniczy 2007; dynamika, wskaźniki, prognozy; wrzesień 2007 Warszawa, s. 7.

Nie tylko transport lotniczy narażony jest na nasilone akty terroryzmu. Również transport naziemny i morski dotknięty został tą plagą. Wśród ataków terrorystycznych w transporcie morskim zasłynęło uprowadzenie włoskiego statku pasażerskiego MS Achille Lauro 7 października 1985 roku, który z około 680 pasażerami na pokładzie odbywał 11-dniowy rejs po Morzu Śródziemnym. Porwania dokonało czterech dobrze uzbrojonych palestyńskich terrorystów, członków Frontu Wyzwolenia Palestyny, którzy pod groźbą wysadzenia statku w powietrze żądali uwolnienia 50 Palestyńczyków z izraelskich więzień. Żądań ich jednak nie spełniono, w wyniku czego zabili oni 69-letniego Amerykanina żydowskiego pochodzenia Leona Klinghoffera, a jego ciało wrzucili do morza(3). Wydarzenie to przez kilka lat skutecznie ograniczało zainteresowanie Amerykanów rejsami statkami wycieczkowymi po Europie. Z kolei ataki na pociągi oraz metro stanowią dość nieodległą, lecz bardzo krwawą historię. Należy tu przypomnieć zamachy w Madrycie 11 marca 2004 roku oraz zamachy w Londynie 7 lipca 2005 roku (patrz pkt 2.4., 2.5.). Oba te nieodległe w czasie ataki stanowią połączenie dwóch rodzajów aktów terroryzmu, czyli zamachu bombowego i ataku samobójczego.

Generalnie rzecz ujmując, wyodrębnić można cztery drogi oddziaływania ataków terrorystycznych na branżę turystyczną. Dzieje się tak, gdy:

• turyści są celem ataków w docelowym miejscu wypoczynku,

• turyści są celem ataków w strefie tranzytowej między miejscem zamieszkania a miejscem wypoczynku, np. na lotniskach lub w samolotach,

• turyści nie są bezpośrednim celem, ale przypadkowo stają się ofiarami ataków,

• turyści nie są ofiarami ataków, ale rozgłos towarzyszący danemu atakowi praktycznie wstrzymuje ruch turystyczny do miejsca, w którym do niego doszło(4).

Każda z wyżej wymienionych sytuacji miała swoje odzwierciedlenie w atakach terrorystycznych w ostatnich latach. Najbardziej spektakularny i zarazem najbardziej tragiczny w skutkach atak na World Trade Center 11 września 2001 roku (patrz pkt 2.2.) nie był atakiem skierowanym w turystów. Niemniej, używając cywilnych samolotów pasażerskich jako broni, terroryści bardzo skutecznie odstraszyli turystów od podróżowania samolotami. To z kolei miało bardzo negatywny wpływ na całą branżę turystyczną, opierającą się w znacznym stopniu na przemyśle lotniczym, dla którego atak na WTC był katastrofalny w skutkach.

Z kolei atak bombowy na indonezyjskiej wyspie Bali w październiku 2002 roku był typowym atakiem skierowanym bezpośrednio w turystów (patrz pkt 2.3). Potężne wybuchy bomb w jednej z dyskotek w miejscowości wypoczynkowej Kuta zabił niemal 200 osób. Uważa się, iż terroryści celowo wybrali dyskotekę jako miejsce związane z tzw. turystyką imprezową (ang. party tourism), która przez samych terrorystów oraz część ludności lokalnej była źle postrzegana. Niemal połowę ofiar zamachu stanowili młodzi Australijczycy, dla których Bali od zawsze było miejscem imprez. Godny uwagi jest fakt, iż ofiarami zamachu byli również sami Indonezyjczycy oraz obywatele 20 innych krajów. To pokazuje jak bardzo kosmopolityczny jest dzisiejszy przekrój turystów odwiedzających popularne miejsca wypoczynkowe.

Zjawisko terroryzmu dotyka bardzo wielu aspektów gospodarki. Bezpośrednie inwestycje zagraniczne, rynek giełdowy czy handel zagraniczny bardzo dotkliwie odczuwają skutki terroryzmu. Jednak najdotkliwiej i najsilniej skutki terroryzmu odczuwa sektor turystyczny.

W ciągu ostatniej dekady turyści coraz częściej stawali się obiektem zainteresowania różnych ugrupowań terrorystycznych. Za atakami na turystów stoi bardzo proste wytłumaczenie. Ludzie planujący swoje wakacje są dużo mniej skłonni do podróży do miejsca, które pomimo swojej atrakcyjności utożsamiane jest z podwyższonym ryzykiem wystąpienia ataku terrorystycznego. W związku z tym kraje dotknięte terroryzmem i jednocześnie żyjące z turystów i turystyki, będące popularnym miejscem podróży, mogą być łatwo zastąpione innymi krajami, niedotkniętymi plagą terroryzmu. Oczekiwane reakcje konsumentów usług turystycznych na zamachy bombowe, strzelaniny oraz porwania czynią z tych metod bardzo atrakcyjną strategię dla terrorystów, która polega na osiąganiu celów politycznych poprzez wyrządzenie dotkliwych szkód ekonomicznych z tytułu utraty dochodów z turystyki.

Wpływ terroryzmu na przemysł turystyczny

Turystyka jest jednym z największych sektorów gospodarki w wielu krajach, zwłaszcza tych należących do grupy krajów rozwijających się. Oprócz bezpośrednich korzyści w postaci pieniądza jest ona również dla tych krajów źródłem bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Terroryzm oprócz ograniczenia liczby przyjeżdżających turystów może poważnie zredukować liczbę tych inwestycji, a tym samym zredukować przyszły wzrost gospodarczy, zatrudnienie i przychody mieszkańców krajów dotkniętych terroryzmem. Poza takimi krótkookresowymi kosztami, jak ograniczenie liczby turystów, oraz długookresowymi kosztami, jak ograniczenie bezpośrednich inwestycji zagranicznych, terroryzm pociąga za sobą wiele kosztów pośrednich. Do kosztów tych zaliczyć należy zwiększenie wydatków na promocję i reklamę w celu przyciągnięcia większej liczby odwiedzających, koszty odbudowy i renowacji zniszczonych obiektów turystycznych oraz zwiększone nakłady na środki bezpieczeństwa, w celu zmniejszenia zagrożenia ze strony terrorystów. Większość firm ubezpieczeniowych nie włącza już odpowiedzialności za szkody powstałe wskutek zamachów terrorystycznych do standardowych polis ubezpieczeniowych, a więc kosztem pośrednim mogą też być dodatkowe koszty ubezpieczeń na wypadek śmierci lub zranienia w wyniku działalności terrorystycznej, ponoszone przez samych turystów lub właścicieli obiektów turystycznych(5).

Związek pomiędzy międzynarodowym terroryzmem a turystyką można z łatwością zauważyć na przykładzie Hiszpanii. Badania nad wpływem zamachów terrorystycznych na liczbę zagranicznych turystów odwiedzających Hiszpanię w latach 1970 – 1988 udowodniły, że zamach terrorystyczny odstraszał ponad 140 tysięcy turystów. W 1988 roku Hiszpanię odwiedziło 5,392 milionów zagranicznych turystów i doszło tam do 18 zamachów terrorystycznych. Zakładając, iż jeśli w tym samym roku nie doszłoby do żadnego zamachu terrorystycznego, do Hiszpanii przyjechałoby półtora razy więcej turystów niż w rzeczywistości(6).

Bardzo podobne reperkusje z tytułu terroryzmu dotykają również inne destynacje turystyczne. Szacuje się, iż w latach 1974 – 1988 trzy europejskie kraje: Austria, Włochy i Grecja straciły z tego tytułu odpowiednio 4,538 miliardy USD, 1,159 miliarda USD oraz 0,77 miliarda USD (w wartościach bieżących z 1988 roku i przy zastosowaniu 5% realnej stopy procentowej). Dla porównania przychody z turystyki w 1988 roku wyniosły w tych krajach odpowiednio 11,149 miliardów USD, 19,311 miliardów USD i 3,29 miliardy USD. W tym samym okresie Europa kontynentalna jako całość straciła 16,145 miliardów USD, czyli niemal jedną czwartą przychodów z turystyki sięgających 74,401 miliardów USD. Za inny przykład może posłużyć branża hotelarska w Izraelu. Badania przeprowadzone w latach 1992 – 1998 dobitnie pokazują, że w okresach podwyższonej aktywności terrorystów przychody hoteli spadały. Skumulowane roczne straty hoteli w Izraelu w badanym okresie wyniosły 50 milionów USD (wg wartości bieżącej z 1988 roku i 5% stopy dyskontowej), co odpowiadało 1,27% całkowitych przychodów hoteli. W 1996 roku na Bliskim Wschodzie zapanowała napięta sytuacja polityczna, co przełożyło się automatycznie na zwiększenie rocznego wskaźnika strat do 2,55%. Z racji nieelastycznego popytu lokalnego branża hotelarska nie mogła w szybki sposób skompensować tych strat poprzez obniżenie cen(7).

Szacowany w utraconych przychodach wpływ terroryzmu na sektor turystyczny różni się znacznie nie tylko w poszczególnych krajach, ale też w czasie. Ma to związek z różnicami w strukturze sektora turystycznego oraz w natężeniu działalności terrorystycznej w poszczególnych krajach oraz poszczególnych okresach. Należy również brać pod uwagę różne typy ataków terrorystycznych, w szczególności, czy dany atak ma miejsce w mieście czy na obszarze wiejskim. Ataki w mieście ze względu na gęste zaludnienie pociągają za sobą znaczną liczbę ofiar i rannych, a to z kolei przyciąga media i gwarantuje szeroki rozgłos. Ataki na rzadko zaludnionych obszarach wiejskich pociągają za sobą małą liczbę poszkodowanych, więc i zainteresowanie mediów jest niewielkie. Z tego względu często dzieje się tak, iż pomimo dużo większej liczby ataków terrorystycznych w mniejszych i mniej znanych miejscowościach, potencjalni turyści rezygnują z przyjazdu do tych miejsc, w których zamachy terrorystów zostały odpowiednio nagłośnione w światowych mediach(8).

Istnieje również współzależność pomiędzy sektorami turystycznymi różnych krajów i działalnością terrorystów. Z jednej strony odstraszające turystów akty terroryzmu w jednym kraju mogą przynosić korzyści branży turystycznej w alternatywnych turystycznie krajach. Z drugiej strony turyści obawiając się, iż ataki mogą powtórzyć się w krajach do tej pory nie dotkniętych terroryzmem, będą wstrzymywać się od podróżowania do krajów sąsiadujących z krajem zaatakowanym. Dlatego też efekt substytucji jednego kraju na inny oraz efekt rozprzestrzeniania się niechęci turystów do podróżowania do krajów sąsiednich równoważą się. Obydwa efekty zostały empirycznie zbadane na przykładzie Grecji, Izraela i Turcji. Badania wykazały, iż efekt substytucji jest bardzo silny w tej grupie krajów. Potwierdziły także występowanie efektu rozprzestrzeniania się, gdyż w przypadku zaistnienia ataku terrorystycznego w jednym z tych trzech krajów jedynie 11% turystów wybiera pozostałe 2 kraje, natomiast aż 89% wybiera kraj spoza tej grupy(9).

Turystyka jest bardzo ważnym sektorem gospodarki w wielu krajach. Często określana jest mianem wrażliwego przemysłu, gdyż popyt na podróże jest wysoce podatny na liczne wydarzenia, takie jak wojny, wybuchy śmiertelnie zaraźliwych chorób, wahania koniunkturalne, kryzysy walutowe, kryzysy energetyczne czy terroryzm. Kiedy ludzie podróżują, nie chcą być narażeni na jakiekolwiek ryzyko, a więc bezpieczeństwo traktowane jest przez turystów w priorytetowy sposób. Nie jest zatem zaskoczeniem, iż terroryzm redukuje skłonność ludzi do podróżowania. Pod wpływem ataków terrorystycznych część turystów rezygnuje z podróży i pozostaje w domach, natomiast pozostała część zmienia miejsce podróży na takie, z którym wiąże się mniejsze ryzyko. W ciągu minionej dekady doszło do wielu spektakularnych ataków terrorystycznych, które miały bardzo silny, negatywny wpływ na podróże międzynarodowe i turystykę oraz samych turystów. Do największych i najbardziej spektakularnych zaliczyć należy m.in. atak na WTC i Pentagon 11 września 2001 roku, zamachy bombowe na Bali w październiku 2002 roku, zamachy bombowe w Egipcie w 1997 i w 2005 roku, zamachy bombowe na kolej w Madrycie w marcu 2004 roku oraz zamachy bombowe w Londynie w lipcu 2005 roku. Ataki te wywarły bardzo różny wpływ zarówno na kraje, w których do nich doszło, jak i na państwa oraz regiony z nimi sąsiadujące oraz cały światowy rynek turystyczny. Poniżej przedstawiony zostanie wpływ ataków terrorystycznych na przemysły turystyczne Stanów Zjednoczonych oraz Egiptu.

Turystyka w USA w świetle wydarzeń z 11 września 2001 roku

Zamachy terrorystyczne na WTC i Pentagon spowodowały wiele konsekwencji dla amerykańskiego rynku turystycznego. Skutki zamachów odczuło większość firm z tego sektora. Do najbardziej poszkodowanych należały linie lotnicze, hotele, biura podróży, wypożyczalnie samochodów oraz wszystkie firmy sprzedające towary i usługi turystom. Chcąc pokazać wpływ zamachów z 11 września 2001 roku na sektor turystyczny w Stanach Zjednoczonych, można posłużyć się trzema kryteriami: liczbą turystów odwiedzających USA, ich wydatkami oraz sytuacją linii lotniczych jako firm najbardziej powiązanych z turystyką oraz od turystyki zależnych.

Liczba podróży oraz wydatki turystów amerykańskich i zagranicznych

Ataki terrorystyczne z 11 września 2001 roku odbiły się bardzo szerokim echem na całym świecie. Jednak nie miały one tak dramatycznego wpływu na światowy przemysł turystyczny, jak przewidywano. Według danych zawartych w tab. 3 opublikowanych przez Światową Organizację Turystyki (ang. United Nations World Tourism Organization, UNWTO), liczba przyjazdów turystów na świecie zmniejszyła się zaledwie z 687 milionów w 2000 roku do 686,7 milionów w 2001 roku. Natomiast od roku 2002 następował wyraźny wzrost zainteresowania turystów podróżami. Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja w odniesieniu do kontynentu amerykańskiego. Poczynając od 2001 roku następował systematyczny spadek liczby zagranicznych turystów odwiedzających obydwa kontynenty amerykańskie, co ewidentnie wiązało się z niechęcią zagranicznych turystów do podróży do Stanów Zjednoczonych po wrześniowych atakach terrorystycznych. W 2000 roku region obu Ameryk odwiedziło 128,1 milionów turystów, natomiast w roku 2003 było to zaledwie 113,1 milionów turystów. Region Ameryki Północnej i Południowej jest jedynym regionem na świecie, w którym liczba zagranicznych turystów w 2004 roku była mniejsza niż w 2000 roku oraz jedynym regionem, który w tym samym okresie notował średnioroczny ujemny przyrost liczby turystów.

Tab. 3. Przyjazdy turystów w latach 1950-2005

Źródło: World Tourism Organization, http://unwto.org/facts/eng/pdf/historical/ITA_1950_2005.pdf, 05.06.2008.

Ataki z września 2001 roku tak bardzo wpłynęły na liczbę turystów odwiedzających kontynenty amerykańskie, iż średnioroczne tempo wzrostu liczby odwiedzających ten region turystów w latach 2000-2005 równe było jedynie 0,8%, co aż o 2,5% odbiegało od światowej średniej. Dokładne dane obrazujące tę sytuację ujęte zostały w tab. 4.

Tab. 4. Średnioroczna dynamika liczby przyjazdów turystów w latach 1950-2005

Źródło: World Tourism Organization, http://unwto.org/facts/eng/pdf/historical/ITA_1950_2005.pdf, 05.06.2008.

Zauważalny spadek liczby turystów i wyhamowanie dynamiki liczby ich przyjazdów na oba kontynenty amerykańskie jeszcze lepiej obrazuje wykr. 3. Wyraźnie widać, iż pod względem liczby turystów zagranicznych w regionie tym w latach 2000-2002 wyraźny był trend spadkowy, podczas gdy w latach 2003-2004 ponownie pojawił się lekki trend wzrostowy. Natomiast w odniesieniu do całego świata w ciągu całego okresu wyraźny był silny trend wzrostowy, z chwilowym załamaniem trendu w 2002 roku.

Wykr. 3. Przyjazdy turystów w latach 1980-2005.

Źródło: opracowanie własne na podstawie tab. 3.

Stosunkowo duży negatywny wpływ zamachów z 2001 roku na przyjazdy zagranicznych turystów do obu Ameryk można tłumaczyć bardzo wysokim rynkowym udziałem Stanów Zjednoczonych w przyjazdach zagranicznych turystów w tym regionie. W 2000 roku udział ten wynosił 40%(10).

Szczegółowe dane z rynku amerykańskiego z lat 2000-2004 dowodzą, iż pomimo znacznego spadku liczby przyjazdów turystów zagranicznych do Stanów Zjednoczonych, ratunkiem dla amerykańskich firm z branży turystycznej był nieprzerwany wzrost liczby podróży turystów krajowych. Zgodnie z danymi ujętymi w tab. 5 liczba zagranicznych turystów odwiedzających USA systematycznie spadała z 51,2 milionów w 2000 roku do 41,2 milionów 2003 roku, czyli łącznie o niemal jedną piątą. Dopiero w roku 2004 powróciło zainteresowanie turystów zagranicznych rynkiem amerykańskim. Natomiast liczba turystów krajowych wzrastała nieprzerwanie przez cały raportowany okres. Co prawda dynamika liczby podróży krajowych ostro wyhamowała w rok po zamachach, ale w dalszym ciągu tendencja była dodatnia i już w 2004 roku tempo wzrostu liczby podróży krajowych przekraczało tempo wzrostu z roku 2001.

Tab. 5. Krajowy i zagraniczny ruch turystyczny w USA w latach 2000-2004

Źródło: C. Bonham, C. Edmonds, J. Mark: The Impact Of 9/11 And Other Terrible Global Events On Tourism In The U.S. And Hawaii. East-West Center Working Papers, No. 87, February 2006, s. 19.

O ile zamachy z 11 września 2001 roku nie zahamowały tempa wzrostu liczby podróży turystów krajowych, o tyle spowodowały one znaczny spadek wydatków turystów, zwłaszcza turystów zagranicznych. Poziom wydatków turystów amerykańskich podróżujących po kraju w 2004 roku był niższy od poziomu wydatków z 2000 roku o ponad 2%. Natomiast poziom wydatków turystów zagranicznych odwiedzających Amerykę w 2004 roku spadł aż o niemal 16% w porównaniu z poziomem wydatków z 2000 roku. Obrazuje to tab. 6. Z danych w niej zawartych wynika więc, iż zamachy terrorystyczne z 2001 roku miały długotrwałe konsekwencje finansowe dla sektora turystyki w Stanach Zjednoczonych, co potwierdzają dane Światowej Organizacji Turystki, według której światowy udział Stanów Zjednoczonych w przychodach z turystyki zagranicznej zmniejszył się z ponad 17% w 2000 roku do 11,75% w 2004 roku(10).

Tab. 6. Wydatki turystów krajowych i zagranicznych w latach 2000-2004

Źródło: C. Bonham, C. Edmonds, J. Mark: The Impact Of 9/11 And Other Terrible Global Events On Tourism In The U.S. And Hawaii. East-West Center Working Papers, No. 87, February 2006, s. 19.

Mniejsze wydatki turystów bardzo poważnie odbiły się na zatrudnieniu w amerykańskim sektorze turystycznym. W latach 2000-2004 pracę straciło aż 5% zatrudnionych w turystyce, co w porównaniu z marginalnym spadkiem zatrudnienia rzędu 0,23% w całej gospodarce amerykańskiej w tym samym okresie stanowiło poważny cios dla pracowników sektora turystycznego w Stanach Zjednoczonych. Spadek wydatków wśród turystów krajowych, pomimo ich większej liczebności, można tłumaczyć zmianą struktury samych podróżnych. Zarówno zamachy terrorystyczne z 11 września 2001 roku, jak i recesja gospodarcza zapoczątkowana w marcu 2001 roku doprowadziły do ograniczania budżetów firm na kosztowne podróże biznesowe, zwłaszcza wyjazdy na różnego rodzaju konwencje oraz spotkania biznesowe. W 2003 roku podróże biznesowe stanowiły zaledwie 18% wszystkich podróży krajowych, ale odpowiadały aż za 31% wszystkich wydatków podróżujących. Częściowo za spadek liczby podróży biznesowych odpowiada postęp technologiczny w telekomunikacji. W 2004 roku aż 40% firm, które dotychczas korzystały z samolotu jako formy dotarcia do swoich partnerów biznesowych i klientów, zaczęło alternatywnie używać Internetu oraz telekonferencji(11).

W odpowiedzi na ataki z 11 września 2001 roku również sami Amerykanie ograniczyli swoje zagraniczne wojaże. Według danych Banku Światowego liczba podróży zagranicznych ze Stanów Zjednoczonych malała systematycznie z 60,9 milionów w roku 2000 do 54,2 milionów w 2003 roku. Po wyłączeniu Meksyku oraz Kanady okazuje się, iż liczba zagranicznych podróży długodystansowych zmniejszyła się z 26 do 24 milionów(12). European Travel Commission (ETC) podaje, że ogółem w roku 2001 liczba przyjazdów turystów do Europy zmalała jedynie o 0,7%. Natomiast liczba turystów amerykańskich odwiedzających Stary Kontynent zmalała dużo bardziej:

• 17% w Europie Zachodniej, włączając Wielką Brytanię, Francję i Irlandię,

• 14% w Europie Wschodniej,

• 10% w Europie Środkowej, włączając Niemcy, Austrię i Szwajcarię,

• 8% w Europie Północnej, czyli w Skandynawii(13).

Jednakże spadek podróży Amerykanów za granicę był zaledwie niewielką częścią spadku podróży turystów zagranicznych do USA, co istotnie przyczyniło się do rosnącego deficytu na rachunku obrotów bieżących Stanów Zjednoczonych z resztą świata. Połączenie zwiększonej liczby podróży krajowych z malejącą liczbą podróży zagranicznych obywateli USA sugeruje, że Amerykanie zastąpili podróże do destynacji zagranicznych podróżami do destynacji krajowych. Takim miejscem zastępczym dla Amerykanów były Hawaje. Podczas gdy liczba turystów zagranicznych, zwłaszcza z Japonii, odwiedzających Hawaje zmalała po atakach w Nowym Jorku i Waszyngtonie – i do 2006 roku nie osiągnęła poziomu sprzed ataków – liczba turystów amerykańskich z kontynentu przyjeżdżających na Hawaje zwiększyła się na tyle, że zrekompensowała spadek liczby turystów z zagranicy. Ogólna liczba turystów, zarówno krajowych, jak i zagranicznych, przekroczyła rekordowy poziom sprzed ataków 11 września, który osiągnięto w 2000 roku. Przed 11 września 2001 roku wskaźnik liczby podróży Amerykanów na Hawaje do liczby podróży Amerykanów za granicę malał, świadcząc o tym, iż amerykańscy turyści preferowali podróże zagraniczne zamiast podróży na Hawaje. Szybki wzrost tego wskaźnika po atakach z 11 września świadczy z kolei o nagłej zmianie preferencji podróży turystów amerykańskich na korzyść Hawajów. To w następstwie miało silnie pozytywny wpływ na amerykański przemysł turystyczny(14).

Amerykański przemysł lotniczy po 11 września 2001 roku

Od momentu ataków terrorystycznych z 11 września 2001 roku liczne linie lotnicze, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i za granicą, zaczęły doświadczać skutków kryzysu dotąd niespotykanego w historii współczesnego lotnictwa. Przewozy lotnicze, zwłaszcza na trasach transatlantyckich oraz krajowych w Stanach Zjednoczonych, zostały dotknięte kryzysem najdotkliwiej, zmuszając linie lotnicze do podjęcia drastycznych środków zapobiegawczych, m.in.:

• linie US Airways zwolniły 11 tys. pracowników oraz o 23% zredukowały swój rozkład lotów,

• linie Continental zwolniły 12 tys. pracowników, o 20% zredukowały rozkład lotów oraz odroczyły wprowadzenie na nowojorską giełdę swojej jednostki zależnej – linii ExpressJet,

• linie United Airlines, Delta, Air Canada, American Airlines oraz American Air Trans zredukowały swoje rozkłady lotów o 20%,

• linie Midwest Airways zrezygnowały ze swojego planu restrukturyzacji finansowej i złożyły wniosek o upadłość,

• brytyjski przewoźnik transatlantycki Virgin Atlantic zwolnił 1200 pracowników,

• holenderskie linie KLM oraz hiszpańskie linie Iberia ostrzegły, że w wyniku ataków mogą przynosić straty,

• niemiecka Lufthansa przestała latać na trzech trasach transatlantyckich,

• irlandzkie linie Aer Lingus ogłosiły, iż zmniejszają liczbę lotów o 25% oraz że zwolnią 600 pracowników,

• francuskie linie Air France przestały zatrudniać nowych pracowników oraz wstrzymały się z wycofaniem z użycia 17 samolotów.

Krajowe oraz transatlantyckie podróże lotnicze zmniejszyły się o 30-50%. W konsekwencji rząd amerykański postanowił przyznać doraźną pomoc finansową amerykańskim przewoźnikom, co spotkało się z głośną krytyką linii lotniczych na całym świecie, które żadnej pomocy od swoich rządów nie otrzymały. Pomoc rządowa dla amerykańskich linii lotniczych wywołała również wiele kontrowersji w samych Stanach Zjednoczonych. Uważano, że linie lotnicze przechodziły trudny okres już przed atakami z 11 września, co wiązało się z trwającą w USA recesją gospodarczą, ale pomimo to cynicznie wykorzystały ataki terrorystyczne, aby wydobyć dodatkowe fundusze rządowe. Godny uwagi jest fakt, iż pewne linie lotnicze w Europie, w szczególności tzw. tani przewoźnicy, jak Ryanair i easyJet, zdołały zwiększyć liczbę przewożonych pasażerów po atakach z 11 września 2001 roku(15). Zadecydować mogły o tym jednak takie czynniki, jak brak lotów transatlantyckich w ofertach tych przewoźników oraz inny charakter pasażerów na pokładach ich samolotów.

Wstrząs, jakim dla amerykańskiego przemysłu lotniczego były ataki na WTC i Pentagon, miał zarówno efekt przejściowy, jak i utrzymujący się w czasie. Po uwzględnieniu cyklicznych, sezonowych oraz innych unikalnych zdarzeń oddziałujących na branżę lotniczą szacuje się, iż początkowy spadek popytu na przewozy lotnicze mierzony w pasażerokilometrach wyniósł 30%. Ujmując rzecz inaczej, w sierpniu 2001 roku liczba pasażerokilometrów w USA osiągnęła swój historyczny szczyt i wyniosła 46 miliardów. Miesiąc później liczba ta spadła drastycznie do 24,7 miliardów, aby w październiku 2001 roku osiągnąć poziom 31,4 miliardów pasażerokilometrów. Ten sam spadek mierzony w dochodach linii lotniczych wyniósł 7,3%. Spadek popytu z punktu widzenia dochodowości był mniejszy, ponieważ duża liczba biletów lotniczych kupowana jest z wyprzedzeniem. Dodatkowo oprócz efektu przejściowego wystąpił też efekt nieco bardziej długotrwały. Liczba pasażerokilometrów dla 12-miesięcznego okresu kończącego się w listopadzie 2003 roku wyniosła 439 miliardów i była o około 7,9% niższa niż w rekordowym okresie kończącym się w sierpniu 2001 roku, kiedy to liczba pasażerokilometrów wyniosła 476,6 miliardów(16).

Żaden przemysł nie ucierpiał tak bardzo po atakach z 11 września 2001 roku jak amerykański przemysł lotniczy. Poza tymczasowym, acz całkowitym zamknięciem systemu lotnictwa cywilnego w Stanach Zjednoczonych, ataki spowodowały, że wielu turystów zrezygnowało lub zaczęło unikać podróży lotniczych ze względu na zwiększone ryzyko. Kilka dni po atakach na WTC i Pentagon wiele firm zrezygnowało z podróży lotniczych jako zasadniczego środka transportu wykorzystywanego do celów służbowych. Według ankiety przeprowadzonej przez National Business Travel Association kilka dni po atakach 23% firm tymczasowo zawiesiło krajowe podróże lotnicze i aż 34% firm tymczasowo zrezygnowało z zagranicznych podróży lotniczych. I choć początkowa panika przed lataniem w dużej mierze przeminęła, to w wyniku ataków wdrożono bardzo zaostrzone przepisy bezpieczeństwa na lotniskach, co sprawiło, iż podróże lotnicze, na których międzynarodowa turystyka się opiera, stały się dużo bardziej uciążliwe i czasochłonne(17).

Terroryzm a przemysł turystyczny w Egipcie

Egipt stał się popularnym miejscem podróży już około dwustu lat temu, od kiedy wyprawa Napoleona w 1798 roku otworzyła drogę do Egiptu, przyciągając wielu archeologów oraz innych podróżników, którzy ruszyli na podbój tej starożytnej i fascynującej cywilizacji. Egipt do dziś jest jednym z najpopularniejszych miejsc odwiedzanych przez turystów z całego świata. Jednak liczne w ostatnich dwóch dekadach ataki terrorystyczne, w szczególności zamachy egipskiego ugrupowania terrorystycznego Dżamaja Islamija, spowodowały gwałtowne i znaczne fluktuacje w przepływie turystów do Egiptu, a tym samym miały gwałtowny i znaczny wpływ na egipską branżę turystyczną. Zanim opisane zostaną ekonomiczne konsekwencje działalności Dżamaja Islamija dla egipskiego przemysłu turystycznego przedstawiona zostanie historia głównych zamachów terrorystycznych tego ugrupowania w Egipcie.

Tło historyczne działalności Dżamaja Islamija

Egipt jest z jednej strony dobrze znanym i bardzo popularnym miejscem turystycznym. Z drugiej strony jest krajem arabskim, który musi sobie radzić z islamskimi fundamentalistami, którzy za pomocą terroryzmu wykorzystują turystów jako kartę przetargową w walce o osiągnięcie własnych celów. Wojna z terroryzmem w Egipcie trwa już od początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku, od kiedy Dżamaja Islamija próbuje przeobrazić Egipt w państwo religijne, opierające się na prawie Szari, czyli fundamentalnej formie islamu. Terroryści z Dżamaja Islamija postanowili osiągnąć swój cel poprzez uderzenie w najbardziej prężny i ważny dla egipskiej gospodarki przemysł – turystykę. Atakowali oni turystów przyjeżdżających do Egiptu, poczynając od roku 1992. Pierwszy ich atak nastąpił 1 października 1992 roku, kiedy ostrzelali płynący po Nilu statek wycieczkowy, na którym znajdowało się 100 niemieckich turystów. W wyniku ataku rannych zostało trzech Egipcjan i szczęśliwie obyło się bez ofiar śmiertelnych. Szczęście opuściło jednak 28-letniego Brytyjczyka, który 21 października, a więc trzy tygodnie po ostrzelaniu niemieckich turystów, został pierwszą śmiertelną ofiarą Dżamaja Islamija. Prezydent Egiptu Hosni Mubarak odpowiedział na te ataki wprowadzając specjalne dekrety, na podstawie których państwo mogło aresztować i sądzić cywili przed sądami wojennymi. W rezultacie kilku terrorystów z Dżamaja Islamija, a także członkowie ich rodzin, zostało aresztowanych, co doprowadziło do jeszcze większej fali ataków. Przez niemal cztery lata, do kwietnia 1996 roku, Dżamaja Islamija przynajmniej 30 razy atakowała autobusy, statki wycieczkowe na Nilu, a także pociągi pasażerskie przewożące turystów. W wyniku tych ataków dwunastu turystów poniosło śmierć oraz kilku zostało rannych. W dniu 18 kwietnia 1996 roku czterech członków Dżamaja Islamija otworzyło ogień do grupy 150 greckich turystów czekających na wycieczkowy autokar przed hotelem Europa w Kairze. Zginęło 18 osób. Rzecznik ugrupowania twierdził później, iż terroryści wzięli Greków za obywateli Izraela, którzy stali się celem terrorystów po inwazji Izraela na Liban. Atak ten stanowił przełom w działaniach Dżamaja Islamija, ponieważ terroryści z tego ugrupowania przyjęli nową strategię, polegającą na zabijaniu możliwie największej liczby turystów. Rezultat nowej strategii był jednoznaczny – w wyniku tylko tego jednego ataku zginęło więcej turystów niż w poprzednich trzydziestu kilku na przełomie niemal czterech lat(18).

Rok 1997 zaznaczył się w historii jako jeden z najbardziej krwawych w działalności Dżamaja Islamija. W dniu 18 września czterech terrorystów obrzuciło koktajlami Mołotowa autobus wycieczkowy zaparkowany przed egipskim muzeum narodowym. W autobusie znajdowało się kilkunastu Niemców, z których dziewięciu poniosło śmierć. Dwa miesiące później, 17 listopada, sześciu członków ugrupowania przebranych za policjantów i uzbrojonych w broń automatyczną uprowadziło taksówkę i udało się do świątyni królowej Hatszepsut w Luksorze. Po dotarciu przed świątynię zabili oni dwóch policjantów oraz dwóch strażników i wtargnęli do świątyni. W ciągu godziny terroryści zabili 58 turystów, w tym 34 Szwajcarów, ośmiu Japończyków, pięciu Niemców, czterech Brytyjczyków, jednego Francuza, Kolumbijczyka i Bułgara oraz cztery niezidentyfikowane osoby. W wyniku dwóch ataków w 1997 roku Dżamaja Islamija zabiła więcej turystów niż w ciągu dwóch dekad swojego istnienia. Dżamaja Islamija regularnie brała na siebie odpowiedzialność za ataki na turystów. W ślad za zamachami często następowały komunikaty, iż celem ugrupowania są ataki w egipski przemysł turystyczny oraz ze turyści muszą opuścić Egipt. Terroryści żądali, aby egipski rząd wprowadził szariat, aby zaostrzył stosunki dyplomatyczne z Izraelem, aby przekonał Stany Zjednoczone do uwolnienia duchowego przywódcy szejka Omara Abd al-Rahmana uwięzionego za ataki na World Trade Center w 1993 roku oraz aby rząd uwolnił innych liderów ugrupowań islamistycznych oraz unieważnił procesy przed sądami wojskowymi. Rząd Egiptu nigdy nie spełnił postulatów terrorystów(19).

Prezydent Mubarak po ataku w Luksorze wprowadził surowe środki bezpieczeństwa i zobowiązał się do likwidacji wszystkich ośrodków terrorystów w Egipcie. Obietnica została szybko spełniona i terroryści odpowiedzialni za atak w Luksorze zostali błyskawicznie wykryci oraz wyeliminowani przez egipskie siły bezpieczeństwa, a do końca 1999 roku kolejnych stu terrorystów zostało schwytanych. Terroryści, którym udało się umknąć egipskim siłom bezpieczeństwa, uciekli poza granice kraju. Egipt pozostał wolny od działalności terrorystów do 7 października 2004 roku, kiedy seria ataków bombowych wstrząsnęła kurortem Taba(20). Do najgroźniejszego ataku doszło w hotelu Taba Hilton, gdzie wybuch bomby uśmiercił 34 osoby, głównie turystów izraelskich, oraz ranił 150 osób(21). W niecały rok po zamachach w Tabie, 23 lipca 2005 roku miał miejsce najkrwawszy w dziejach Egiptu zamach terrorystyczny – zamach w kurorcie Szarm el-Szejk (patrz pkt. 2.6.). Ataki w Szarm el-Szejk były docelowo skierowane w egipski sektor turystyczny, gdyż do wszystkich wybuchów doszło w godzinach nocnych, kiedy na ulicach, barach i restauracjach przebywało najwięcej turystów(22).

Ekonomiczne skutki terroryzmu dla egipskiego przemysłu turystycznego

Analiza wpływu działalności terrorystycznej ugrupowania Dżamaja Islamija na egipski przemysł turystyczny we wczesnej fazie działań tego ugrupowania dostarcza niejednoznaczne wnioski. Co prawda przychody z turystyki zmniejszyły się o 11% w rok po pierwszym zamachu na zagranicznych turystów, to w dwóch kolejnych latach, a więc w roku 1994 i 1995, przychody z turystyki zwiększyły się, osiągając tempo wzrostu na poziomie 34% w roku 1995. Tak duże tempo wzrostu sugeruje, iż początkowe zamachy terrorystyczne ugrupowania Dżamaja Islamija, charakteryzujące się znikomą liczbą ofiar śmiertelnych wśród turystów, nie przyniosły oczekiwanych skutków. Co więcej, rzeczywisty wzrost przychodów z międzynarodowej turystyki odnotowywany był przez pięć kolejnych lat, od 1993 do 1997 roku, osiągając łącznie 93-procentowy wzrost netto. Jednakże kwietniowy atak w 1996 roku, w którym zginęło 18 greckich turystów, spowodował zahamowanie tego gwałtownego tempa wzrostu przychodów z turystyki z lat ubiegłych. Od roku 1995 do 1996 przychody z turystyki wciąż rosły, natomiast tempo tego wzrostu zmniejszyło się o 15 punktów procentowych. Realny spadek strumienia dochodów z turystyki zasilający egipską gospodarkę nastąpił dopiero w 1997 roku, po głośnych i krwawych atakach w Luksorze. Po pięciu latach nieprzerwanego realnego wzrostu przychody z turystyki zmniejszyły się aż o 1,17 miliardów USD(23).

Na przestrzeni lat dziewięćdziesiątych XX wieku widać wyraźny trend wzrostowy pod względem przychodów z turystyki. Zahamowany został on dopiero po atakach w Luksorze w 1997 roku. Obrazuje to wykr. 4. Na uwagę zasługuje fakt, iż egipski przemysł turystyczny bardzo wyraźnie powrócił na szybką ścieżkę wzrostu już w 1999 roku, w którym przychody z turystyki wzrosły o ponad 52% w porównaniu z rokiem 1998. Tak duże tempo wzrostu było częściowo rezultatem bardzo niskiej bazy, jaką był rok 1997. Niemniej po okresie ostrych spadków przychodów w 1997 roku oraz po okresie marazmu w latach 2002-2002 przychody Egiptu z turystyki co rok biją kolejne rekordy, osiągając wartość 7,6 miliardów USD w 2006 roku.

Wykr. 4. Przychody Egiptu z turystyki międzynarodowej

Źródło: Jon Essner: Terrorism’s Impact on Tourism: What the Industry May Learn from Egypt’s Struggle with al-Gama’a al-Islamiya, … jw., s. 9.; UNWTO: World Tourism Barometer, Volume 2, No. 1, styczeń 2004; UNWTO: World Tourism Barometer, Volume 3, No. 1, styczeń 2005; UNWTO: World Tourism Barometer, Volume 5, No. 1, styczeń 2007.

Wpływ terroryzmu na egipski przemysł turystyczny można również analizować dzieląc historię zamachów Dżamaja Islamija na trzy okresy. Pierwszy okres, rozciągający się od października 1992 do kwietnia 1996 roku, charakteryzował się atakami mało intensywnymi i pociągającymi za sobą małą liczbę ofiar. W ciągu czterech lat tego okresu zginęło 30 turystów, a 12 zostało rannych. Mimo to egipski przemysł turystyczny dobrze sobie radził, notując co roku wzrost przychodów. Drugi okres, trwający od kwietnia 1996 do listopada 1997, roku charakteryzował się dużo bardziej brutalnymi atakami. Dżamaja Islamija zdała sobie sprawę, iż jej dotychczasowe działania nie przynosiły oczekiwanych rezultatów oraz że potrzebny jest jej większy rozgłos. Pomimo krwawych ataków i zabiciu 18 greckich oraz 9 niemieckich turystów w tym okresie, przemysł turystyczny Egiptu w dalszym ciągu notował wysokie tempo wzrostu przychodów z międzynarodowej turystyki. Sytuacja zmieniła się dopiero w trzecim okresie, który rozpoczął się zamachami w Luksorze w listopadzie 1997 roku, w wyniku których zginęły 62 osoby, w tym 58 turystów. Międzynarodowy przekrój uśmierconych w wyniku ataków turystów zapewnił terrorystom z Dżamaja Islamija bardzo wiele uwagi na całym świecie. W 1998 roku turyści z zagranicy zaczęli unikać podroży do Egiptu, co spowodowało 13% spadek w liczbie ich przyjazdów. Głównymi rynkami, z których odpływ turystów znacznie się zmniejszył były: Japonia – 75% spadek, Niemcy – 38% spadek, Wielka Brytania – 28% spadek oraz Stany Zjednoczone – 13% spadek. Przez następne lata Dżamaja Islamija w dalszym ciągu dokonywała zamachów na zagranicznych turystów, licząc na wyrządzenie egipskiemu przemysłowi turystycznemu tak dużych szkód, że egipski rząd nie miałby innego wyjścia niż spełnić oczekiwania terrorystów. Jednak przemysł turystyczny Egiptu okazał się tak odporny na wszelkiego rodzaju poczynania terrorystów, iż już w 2006 roku przychody z turystyki więcej niż podwoiły się w porównaniu z pamiętnym rokiem 1997(24).

Bardzo dobrym miernikiem wpływu działalności terrorystycznej na egipski przemysł turystyczny są średnie wydatki jednego turysty przez jeden dzień pobytu. Bezpośrednio po atakach w Luksorze taki średni wydatek zmalał ze 140,20 USD w 1997 roku do 127,30 USD w 1998 roku. Natomiast w wyniku palestyńskiej Intifady w 2000 roku oraz w wyniku ataków na WTC i Pentagon 11 września 2001 roku przeciętny dzienny wydatek turysty w Egipcie obniżył się ze 132,50 USD w 2000 roku do 126 USD rok później oraz do 115 USD w 2002 roku(25). Widać wyraźnie, iż egipski przemysł turystyczny jest wrażliwy nie tylko na krajowe, ale i na zagraniczne akty terroru.

Jeśli spojrzymy na turystykę w Egipcie z punktu widzenia liczby zagranicznych turystów odwiedzających co roku ten kraj, to można dojść do wniosku, że jest to branża bardzo wrażliwa na wszelkiego typu wydarzenia zagrażające zdrowiu i życiu turystów. Na wykr. 5 literami od A do F zaznaczono lata, w których turyści dyskontowali nadzwyczajne wydarzenia mające wpływ na wybór miejsca ich podróży oraz lata, w których dyskontowali oni nasiloną działalność terrorystów zarówno w samym Egipcie, jak i poza jego granicami. Punkt A symbolizuje wojnę w Zatoce Perskiej w latach 1990-1991. Skutkiem tej wojny był ponad 12% spadek liczby zagranicznych turystów odwiedzających kraj piramid. Również rynkowy udział Egiptu w liczbie zagranicznych turystów odwiedzających region Bliskiego Wschodu zmalał o niemal 6%. Punktem B oznaczono okres pierwszych zamachów terrorystów z Dżamaja Islamija na zagranicznych turystów. W rezultacie w 1993 roku do Egiptu przyjechało niemal 29% turystów mniej niż w roku 1992 i jednocześnie o tyle samo zmniejszył się rynkowy udział Egiptu w liczbie turystów podróżujących po Bliskim Wschodzie. Pamiętne ataki w Luksorze w 1997 roku oznaczone literą C spowodowały niemal 13% odpływ turystów z Egiptu i o niemal jedną piątą zredukowały one popularność tego kraju wśród turystów odwiedzających Bliski Wschód. Punkty C oraz D symbolizują kolejno palestyńską Intifadę oraz ataki Al-Kaidy na WTC i Pentagon, które choć nie dotyczyły bezpośrednio Egiptu to w 2002 roku odstraszyły łącznie 15% liczby turystów w porównaniu z odwiedzającymi Egipt w 2000 roku. Rynkowy udział Egiptu w przyjazdach zagranicznych turystów w rejon Bliskiego Wschodu zmalał w tym czasie o niemal jedną trzecią. Punkt E symbolizuje zamachy w Szarm el-Szejk. Zadziwiający jest fakt, iż mimo że zamachy w Szarm El-Szejk były najkrwawszymi zamachami terrorystycznymi w historii Egiptu, to w roku 2002 zanotowano, co prawda minimalny, ale dodatni przyrost liczby zagranicznych turystów – rzędu 0,5%. W 2007 roku tempo wzrostu ponownie nabrało rozpędu i wyniosło ponad 12,5%. Zamachy z lipca 2005 roku odbiły się jednak niekorzystnie na udziale Egiptu w liczbie turystów odwiedzających cały Bliski Wschód. W 2006 roku udział Egiptu spadł o 4,4%, a w 2007 roku o kolejne 0,5%, a więc Egipt do dziś nie odzyskał swego rynkowego udziału sprzed zamachów.

Wykr. 5. Liczba zagranicznych turystów odwiedzających Egipt i jego udział w podróżach zagranicznych turystów na Bliski Wschód

 

Źródło: UNWTO: World Tourism Barometer, różne wydania; UNWTO: Tourism Market Trends, 2006 Edition.

Na podstawie danych zawartych w tab. 7 można wysnuć interesujący, aczkolwiek mało zaskakujący wniosek, iż w latach nasilonych ataków terrorystycznych szczególnie dotykających egipski przemysł turystyczny, rynkowy udział tego kraju w liczbie zagranicznych turystów podróżujących na Bliski Wschód maleje lub jest wręcz najniższy w całym badanym okresie. Interesujący jest również fakt, iż w latach, w których w Egipcie lub na świecie miały miejsce ataki terrorystyczne, ujemna dynamika zmian rynkowego udziału Egiptu w liczbie turystów odwiedzających Bliski Wschód była wyższa niż ujemna dynamika zmian przyjazdów turystów do Egiptu. Wynika z tego, że w latach nasilonej działalności terrorystów zagraniczni turyści odwiedzający region Bliskiego Wschodu częściej wybierali kraje inne niż Egipt. Występuje więc tutaj efekt substytucyjności Egiptu innymi krajami regionu. Dzieje się tak dlatego, gdyż przemysł turystyczny jest wysoce konkurencyjny, a więc odpływ turystów z jednego kraju równoznaczny jest z dopływem turystów do innych, atrakcyjnych turystycznie krajów.

Tab. 7. Dynamika zmian przyjazdów zagranicznych turystów i rynkowego udziału Egiptu w regionie Bliskiego Wschodu

Źródło: opracowanie własne na podstawie: UNWTO: World Tourism Barometer, różne wydania; UNWTO: Tourism Market Trends, 2006 Edition

Przemysł turystyczny Egiptu przez lata okazywał się bardzo odporny na wszelkie akty terroru. Chociaż okrucieństwo i skala zamachów zwiększały się w czasie, egipska branża turystyczna stawała się coraz bardziej na nie uodporniona. Po zamach w Luksorze Międzynarodowy Fundusz Walutowy oszacował, iż liczba turystów odwiedzających Egipt w roku 1998 wyniesie 2,5 miliona, natomiast w rzeczywistości do Egiptu przyjechał milion turystów więcej. Podobnie MFW szacował, iż w 1998 roku przychody Egiptu z tytułu międzynarodowej turystyki zmaleją do 2 miliardów USD, natomiast w rzeczywistości były one o pół miliarda USD wyższe. Z kolei po zamachach 11 września 2001 roku Bank Światowy zakładał, że przychody Egiptu z turystyki zmaleją o 1,5 miliarda USD w roku fiskalnym 2001/2002. Rzeczywisty spadek wyniósł jednakże 900 milionów USD, czyli zaledwie 60% tego, co zakładano(26).

Jeśli za kryterium odporności turystyki w Egipcie na takie zjawiska, jak zamachy terrorystyczne czy wojny, obierzemy, po pierwsze, szybkość, z jaką liczba turystów osiąga poziom sprzed konkretnego zamachu czy zdarzenia, oraz, po drugie, szybkość, z jaką poziom przychodów z turystyki przekroczy poziom sprzed zamachu czy zdarzenia, to można dojść do wniosku, iż przychody z turystyki znacznie wolniej powracają do swojego „normalnego” poziomu niż liczba turystów. Wynika to z wysoce konkurencyjnej natury turystyki oraz wysokiej cenowej elastyczności popytu na usługi turystyczne. W przypadku turystyki ceny bardzo wolno rosną, natomiast spadać mogą bardzo szybko. Wytłumaczenie tego zjawiska jest bardzo proste: w przypadku zaistnienia ataku terrorystycznego kraj dotknięty takim atakiem szybko obniża ceny wszelkich usług turystycznych, aby przyciągnąć większą liczbę turystów. Po obniżeniu cen i zwiększeniu popytu turystów na usługi turystyczne ceny nie mogą być gwałtownie podnoszone, bo spowodowałoby to odpływ turystów do innych, konkurencyjnych cenowo krajów. Dlatego też ceny mogą rosnąć tylko i wyłącznie powoli, aby utrzymać konkurencyjność krajowego sektora turystyki. Natomiast szybszy wzrost liczby turystów wynika z faktu, iż właśnie w początkowym okresie po ataku ceny gwałtownie spadają, co z punktu widzenia turystów jest bardzo korzystnym zjawiskiem zwiększającym ich siłę nabywczą(27).

Dodatkowo w przypadku Egiptu bardzo ważne jest, czy do zamachu terrorystycznego doszło w samym Egipcie, czy poza jego granicami. Krajowe zamachy terrorystyczne dużo bardziej negatywnie wpływały na branżę turystyczną niż zamachy zagraniczne. Również czas powrotu do „normalnego” tempa wzrostu liczby turystów i przychodów jest znacznie dłuższy po zamachach krajowych. Po wojnie w Zatoce Perskiej przychody z turystyki powróciły do normy już rok po zakończeniu wojny, natomiast po zamachach w Luksorze poziom przychodów z turystyki powrócił do swojej „normalnej” ścieżki wzrostu dopiero w 2000 roku.

Przemysł turystyczny jest dziś jednym z kluczowych sektorów gospodarki Egiptu, który w ciągu ostatniej dekady charakteryzował się bardzo szybkim tempem wzrostu, zarówno pod kątem liczby turystów, jak i przychodów. Turystyka jest w Egipcie głównym źródłem dopływu obcych walut, głównym składnikiem produktu krajowego brutto, ważnym źródłem pracy i dochodów mieszkańców oraz kluczowym generatorem przychodów podatkowych. Dlatego też z punktu widzenia egipskich władz tak ważna wydaje się kwestia wpływu terroryzmu na pogorszenie koniunktury w przemyśle turystycznym. Choć przemysł ten szybko wydostawał się z sytuacji kryzysowych, wywoływanych działalnością terrorystów, to początkowy wpływ na liczbę turystów oraz przychody z turystyki był dość duży. Ale nie tylko na to. Będące skutkiem zamachów spowolnienie inwestycji w turystykę oraz zmniejszenie zatrudnienia wywoływało rozprzestrzenianie się kryzysu na inne sektory egipskiej gospodarki, przyczyniając się do recesji gospodarczej oraz destabilizacji polityki fiskalnej i monetarnej. Również sytuacja pracowników zatrudnionych w turystyce staje się trudna, gdyż pierwszą reakcją pracodawców na kryzys jest natychmiastowe zwolnienie pracowników tymczasowych oraz redukcja zatrudnienia stałego personelu, przy jednoczesnym obniżeniu płac po to, aby zminimalizować straty i przezwyciężyć kryzys. Szybkie przezwyciężanie kryzysów po każdym z dotychczasowych zamachów terrorystycznych jest cechą charakterystyczną dla egipskiego przemysłu turystycznego. Jest to w dużej mierze zasługa egipskich władz, które w bardzo stanowczy i szybki sposób reagowały na wszelkie ataki, wprowadzając odpowiednie środki zaradcze. Egipski rząd miał głównie na uwadze zwiększanie atrakcyjności Egiptu jako destynacji turystycznej przy jednoczesnym wzmacnianiu środków bezpieczeństwa i eliminowaniu poczucia zagrożenia wśród turystów. Patrząc dzisiaj na wyniki egipskiego przemysłu turystycznego, można z całą stanowczością stwierdzić, iż egipski rząd swoje zadanie wykonał perfekcyjnie.

Inicjatywy międzynarodowe oraz rekomendacje w zakresie zwalczania i zapobiegania zjawisku terroryzmu w turystyce.

Do dnia dzisiejszego powstało wiele międzynarodowych norm i przepisów prawnych zajmujących się kwestią terroryzmu. Istnieją dziesiątki międzynarodowych traktatów dotyczących takich zagadnień, jak uprowadzenia samolotów, zamachy bombowe czy finansowanie terroryzmu. Jednakże niewiele uwagi, jak dotąd, poświęcono terroryzmowi wymierzonemu w turystykę i turystów. Przemysł turystyczny jest umiarkowanie rozwiniętym aspektem funkcjonowania społeczności międzynarodowej, którego zarządzaniem w większości zajmują się podmioty sektora prywatnego. W konsekwencji międzynarodowe normy i zapisy prawa regulujące zagadnienie terroryzmu w turystyce są niewystarczające i nieprzystające do zaistniałej sytuacji.

Najważniejszą organizacją działającą na polu turystyki międzynarodowej, w tym również zajmującą się zagadnieniem terroryzmu, jest Światowa Organizacja Turystyki (ang. United Nations World Tourism Organization, UNWTO), wyspecjalizowana agencja ONZ ds. turystyki, której członkami są 153 kraje(28). Organizacja ta odpowiedzialna jest za promowanie branży turystycznej oraz wprowadzanie norm i reguł sprzyjających rozwojowi turystyki. Zachęca ona kraje członkowskie do implementacji „Globalnego kodeksu etyki w turystyce” (ang. Global Code of Ethics for Tourism). Kodeks etyki jest niewiążącym porozumieniem krajów członkowskich, które określa turystykę jako czynnik przyczyniający się do trwałego wzrostu gospodarczego krajów członkowskich. W świetle postanowień Kodeksu wszyscy sygnatariusze powinni chronić środowisko naturalne w celu zapewnienia silnego, nieprzerwanego i trwałego wzrostu gospodarczego potrzebnego do zaspokojenia potrzeb i aspiracji obecnych i przyszłych generacji. Od czerwca 2003 roku Światowa Organizacja Turystyki trzy razy w roku publikuje Światowy Barometr Turystyki (ang. World Tourism Barometer), który dostarcza informacji na temat zagadnień związanych z rozwojem światowej turystyki w krótkoterminowej perspektywie czasu. W kilku wydaniach Barometru znalazły się informacje dotyczące zamachów terrorystycznych i ich wpływu na światowy i lokalny przemysł turystyczny. Od początku publikacji Barometru, a więc od 2003 roku, specjaliści z Departamentu Wywiadu Rynkowego i Promocji Światowej Organizacji Turystyki poruszyli temat każdego znaczącego ataku terrorystycznego mającego wpływ na przemysł turystyczny na świecie i w poszczególnych krajach, m.in. przeanalizowano zamach w Rijadzie, Casablance, Dżakarcie, Szarm el-Szejk, Bali, Nowym Jorku i Waszyngtonie(29).

Ciężar zjawiska terroryzmu w turystyce spoczywający na państwach, które muszą sobie z tym problemem radzić jest ogromny i może się wydawać przygniatający, zwłaszcza w sytuacji,, gdy sami terroryści wydają się być niewzruszeni wszelkimi normami i przepisami prawa międzynarodowego dotyczącego zwalczania terroryzmu. Co prawda od czasu ataku Al-Kaidy na Stany Zjednoczone 11 września 2001 roku podpisano kilka międzynarodowych traktatów dotyczących takich aspektów terroryzmu jak porwania samolotów czy finansowanie organizacji terrorystycznych, to zagadnienie terroryzmu w turystyce musi zostać przez społeczność międzynarodową możliwie jak najszybciej zdefiniowane i osadzone na gruncie międzynarodowego prawa.

Po pierwsze, wszystkie państwa powinny dążyć do zakotwiczenia pojęcia terroryzmu w turystyce w świadomości społeczności międzynarodowej i uznania tego zjawiska za bardzo poważnie zagrażające obecnemu i przyszłemu rozwojowi społeczno-gospodarczemu. Pierwszym krokiem do osiągnięcia tego celu powinno być wzbogacenie „Globalnego kodeksu etyki w turystyce” o zapis dotyczący tylko i wyłącznie zjawiska terroryzmu. Drugim krokiem powinno być podpisanie specjalnego traktatu międzynarodowego potępiającego terroryzm wymierzony w turystów i turystykę. Powyższe kroki mogą wydawać się oczywiste, ale są one potrzebne chociażby po to, aby uzmysłowić terrorystom i krajom, które ich sponsorują, że nigdy nie zostaną oni uznani przez społeczność międzynarodową za bojowników o wolność czy rewolucjonistów.

Po drugie, wszystkie państwa powinny wewnętrznie wdrażać wszystkie koncepcje znajdujące się w Kodeksie etyki, w szczególności prawo do turystyki, wolność przepływu turystów oraz prawa pracowników i pracodawców w przemyśle turystycznym. Wszystkie te koncepcje powinny być zintegrowane z prawem krajowym, a ich nieprzestrzeganie powinno pociągać za sobą kary i wyroki więzienia.

Wreszcie, społeczność międzynarodowa powinna wspierać rozwój dużej organizacji pozarządowej, która będzie się skupiać na przemyśle turystycznym w taki sam sposób jak Transparency International skupia się na zjawisku korupcji. Taka organizacja pomagałaby edukować zarówno turystów, jak i same państwa na temat wpływu terroryzmu na przemysł turystyczny. Rozwój tak specyficznej organizacji pozarządowej sprzyjałby turystom w podejmowaniu świadomych decyzji dotyczących wyboru miejsca podróży oraz sprzyjałby samym krajom, którym organizacja ta dostarczałaby informacji na temat tego, w jaki sposób są postrzegane przez przemysł turystyczny oraz jak wygląda ich sytuacja na tle innych krajów. Organizacja taka mogłaby również służyć zainteresowanym krajom pomocą w rozwoju inicjatyw mających na celu zwalczanie terroryzmu w turystyce i tym samym szybszym rozwoju przemysłu turystycznego(30).

 

Opracowała: Dorota Pałkiewicz

Przypisy:
1. J. C. Henderson: Tourism Crises: Causes, Consequences and Management. Wyd. Butterworth- Heinemann, Boston 2006, s. 55.
2. K. I. Matar, R. W. Thabit: Lockerbie And Libya: A Study In International Relations. Wyd. McFarland, Jefferson 2003, s. 7.
3. H. W. Kushner: Encyclopedia of Terrorism. Wyd. Sage, Londyn 2003, s. 5-6.
4. S. Horner, J. Swarbrooke: International Cases In Tourism Management. Wyd. Butterworth-Heinemann, Boston 2004, s. 359.
5. K. Drakon, A. M. Kutan: Regional Effects Of Terrorism On Tourism: Evidence From Three Mediterranean Countries. Working Paper B26, Center for European Integration Studies, Rheinische Friedrich-Wilhelms-Universität Bonn 2001, s. 1.
6. W. Enders, T. Sandler: Causality Between Transnational Terrorism And Tourism: The Case Of Spain. Studies in Conflict & Terrorism, Volume 14, Issue 1. Wyd. Taylor & Francis 1991, s. 49-58.
7. B. S. Frey, S. Luechinger, A. Stutzer: Calculating Tragedy: Assessing The Cost of Terrorism. Working Paper No. 205, Institute for Empirical Research in Economics, University of Zurich, Wrzesień 2004, s. 7-8.
8. B. S. Frey, S. Luechinger, A. Stutzer: Measuring Terrorism. Working Paper No. 171, Institute for Empirical Research in Economics, University of Zurich, Październik 2003, s. 6.
9. B. S. Frey, S. Luechinger, A. Stutzer: Calculating … jw., s. 9.
10. World Tourism Organization, http://www.unwto.org/facts/eng/pdf/indicators/ITA_Americas.pdf, 05.06.2008.
11. Obliczenia własne na podstawie: World Tourism Organization, http://www.unwto.org/facts/eng/pdf/historical/ITR_1950_2005.pdf oraz http://www.unwto.org/facts/eng/pdf/indicators/new/ITR05_americas_US$.pdf, 17.06.2008.
12. C. Bonham, C. Edmonds, J. Mark: The Impact Of 9/11 And Other Terrible Global Events On Tourism In The U.S. And Hawaii, … jw., s. 4.
13. Tamże, s. 5.
14. S. Horner, J. Swarbrooke: International Cases In Tourism Management, … jw., s. 361.
15. C. Bonham, C. Edmonds, J. Mark: The Impact Of 9/11 And Other Terrible Global Events On Tourism In The U.S. And Hawaii, … jw., s. 5.
16. S. Horner, J. Swarbrooke: International Cases In Tourism Management, … jw., s. 360-361.
17. H. Ito, D. Lee: Assessing The Impact Of The September 11 Terrorist Attacks On U.S. Airline Demand, Working Paper 2003-16, Brown University 2003, s. 18-22.
18. Tamże, s. 3.
19. Jon Essner: Terrorism’s Impact on Tourism: What the Industry May Learn from Egypt’s Struggle with al-Gama’a al-Islamiya, Monterey Institute of International Studies, Monterey 2003, s. 8-9.
20. Tamże, s. 9.
21. Portal Spraw Zagranicznych: http://www.psz.pl/content/view/1613/109/, 24.06.2008.
22. Wikipedia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamach_w_Tabie_7_pa%C5%BAdziernika_2004_roku,
24.06.2008.
23. Wikipedia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamach_w_Szarm_el-Szejk_23_lipca_2005, 24.06.2008.
24. Jon Essner: Terrorism’s Impact on Tourism: What the Industry May Learn from Egypt’s Struggle with al-Gama’a al-Islamiya, … jw., s. 9.
25. Tamże, s. 10-11.
26. M. F. Sakr, N. Massoud: International Tourism Volatility with Special Reference to Egypt. The Egyptian Center for Economic Studies , Working Paper No. 83, maj 2003, s. 13.
27. Tamże, s. 23-24.
28. Tamże, s. 23.
29. Światowa Organizacja Turystyki: http://www.unwto.org/states/index.php, 26.06.2008.
30. Jon Essner: Terrorism’s Impact on Tourism: What the Industry… jw., s. 12.

Comments are closed.