Źródła terroryzmu na Bliskim Wschodzie (casus konfliktu izraelsko-palestyńskiego) – artykuł
Terroryzm czyli zjawisko bezpośrednio związane z przemocą, strachem, politycznym charakterem i świadomością działania jest bardzo trudne do zdefiniowania ze względu na jego złożoność i dynamikę. Samo pojęcie jest kontrowersyjne, trudno jest odróżnić terroryzm od tzw. „normalnej” wojny czy partyzantki. Terminy „bojownicy o wolność”, „separatyści”, „partyzanci” to nie terroryści, lecz dla jednych ośrodków politycznych mogą oni stanowić grupy terrorystyczne, a dla innych nie. Granica działania i stosowania odpowiednich metod jest bardzo elastyczna, często również określana przez pryzmat interesu politycznego.
Według definicji Krzysztofa Karolczaka – „terroryzm to metoda walki politycznej, zmierzająca poprzez zastraszanie do osiągnięcia pożądanego przez stosującego celu”[1] . Bartosz Bolechów wskazał, iż terroryzm jest „zawsze pozaprawną, zorganizowaną metodą działania opartą na politycznie uzasadnianej przemocy”[2] . Jedną z ciekawszych definicji zaproponował Ryszard M. Machnikowski, stanowiącą pewną syntezę określeń już stosowanych, według którego przez terroryzm można rozumieć „metodę walki zbrojnej używaną w asymetrycznym konflikcie zbrojnym, która zakłada intencjonalne użycie przemocy (lub groźbę jej użycia) przeciwko niewalczącym[3] jednostkom lub grupom, aby poprzez psychologiczne zastraszenie szerokiej publiczności i rządu osiągnąć zakładane cele polityczne”[4] .
Terroryzm w obecnym czasie stał się już zjawiskiem globalnym. Nie sposób wskazać na kuli ziemskiej miejsc o typowym zagrożeniu terrorystycznym, uznając pozostałą część za „wolną” od działań terrorystycznych. Było to z pewnością możliwe jeszcze np. kilkanaście lat temu. Obecnie po spektakularnych zamachach na World Trade Center w 2001 roku, na Bali w 2002 roku, czy w Madrycie w 2004 roku każde miejsce na świecie może być objęte zagrożeniem terrorystycznym.





